piątek, 26 maja 2017

Bell HypoAllergenic - róż i rozświetlacz

Cześć :)
Dzisiaj chcę Wam przedstawić dwa kosmetyki kolorowe z firmy Bell HypoAllergenic. Mowa o różu i rozświetlaczu. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam dalej.



Hypoalergiczny rozświetlacz do twarzy i ciała
Od producenta:

Dedykowany dla kobiet, które chcą zapewnić swojej skórze świeży i wypoczęty wygląd. Formuła zawierająca pigmenty perłowe daje efekt subtelnego, naturalnego rozświetlenia cery. Dodatkowo dzięki emolientom wygładza skórę.


Miałam stworzyć makijaż i pokazać Wam jak prezentują się te dwa kosmetyki. Jednak cera się zbuntowała i pojawiły się wykwity, więc poradzimy sobie inaczej. Najpierw opowiem o rozświetlaczu. Używam go już trochę czasu i jestem zadowolona. Jest dobrze napigmentowany, ale nie świeci się strasznie. Ładnie podbija łuk brwiowy czy policzki. Efekt jest subtelny i utrzymuje się kilka godzin. Samo opakowanie plastikowe, zamykane na zatrzask, dobrze się sprawuje, lecz nie wiem czy przetrwałoby kontakt z podłożem. 


Na ręce przedstawiłam jak prezentuje się roztarty rozświetlacz. Delikatnie go widać, ale nie jest przesadnie widoczny.

Czas przejść do hypoalergicznego różu rozświetlającego.
Od producenta:
Rozświetla i nadaje rumieńców zmęczonej twarzy. Kremowa konsystencja zapewnia precyzyjną aplikację i sprawia, że nawet podrażniona cera wygląda na gładką i delikatną. Trzy zestawy odcieni pozwalają modelować koloryt twarzy. Utralekka formuła otula skórę i sprawia, że jest miękka, pokryta delikatnym, satynowym woalem. Nierówności zostają wygładzone, a cera jest świeża i promienna przez wiele godzin.


Tutaj już nie jest tak kolorowo. Pierwsze dwa odcienie wyglądają bardziej jak rozświetlacz i nie widać ich na polikach. Zaś dwa kolejne jak dla mnie są za ciemne i dają efekt lalki Barbie. Nic pomalowałam się i chodziłam przez dzień, aby sprawdzić trwałość. Według mnie wytrzymuje maksymalnie 5 godzin. Potem już wcale go nie widać. U mnie najlepszym sposobem aplikacji tego produktu jest wymieszanie wszystkich odcieni i wtedy wychodzi znośnie. Dodatkowo konsystencja moim zdaniem jest twarda i zbita jak w przypadku rozświetlacza, a nie kremowa. Niemniej jednak wykorzystam latem do lżejszym makijaży.


Same oceńcie.

Produkty można znaleźć w Hebe i większych drogeriach Rossmann. Dziękuję firmie Bell za możliwość przetestowania produktów, lecz nie wpłynęło to na moją opinię.


Znacie te produkty? Co o nich sądzicie?
Pa ;)

16 komentarzy:

  1. Różu nie używam, ale za tym rozświetlaczem się rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozświetlacz miałam i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Róż mnie strasznie przyciąga, ale też wiem, że potem używać nie będę. Pokazywałaś gdzieś pazurki? Bo coś ładnego chyba na nich widzę 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak paznokcie pokazane na instagramie blogowym ;)

      Usuń
  4. Ja uwielbiam ich produkty ale ostatnio nie używam różu i rozświetlacza ale z racji tego że rano o 4 nie chce mi się aż tak pełnego makijażu robić :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda tego różu, bo wygląda uroczo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety nie zawsze wszystko się sprawdza ;)

      Usuń
  6. Uwielbiam rozświetlacze, używam nawet do codziennego makijażu :) Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to różnie bywa, zależy jaką koncepcję mam w głowie :) zajrzę w wolnej chwili do Ciebie i dziękuję ;)

      Usuń
  7. Ciekawe kosmetyki, rozswietlacz ciekawy;) obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie odwiedzę Cię w wolnej chwili :) dziękuję ;)

      Usuń
  8. Lubię użyć delikatnie rozświetlacza, ale wszystko inne w macie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Lifestyle by Agnieszka , Blogger