piątek, 7 kwietnia 2017

Nowości marca

Cześć Wam :)
Pominę ulubieńców marca, ponieważ nie znalazłam produktów, które chciałabym wymienić. Tym bardziej, że ostatni tydzień nie używałam praktycznie nic za wyjątkiem hydrolatu. Zatem zobaczmy co przybyło i ile tego się zebrało. 




Pierwsze zakupy pojawiły się dzięki promocji 1+1 na Dzień Kobiet w Rossmannie. Płynów było cztery, jednak jeden nie zdążył załapać się do zdjęcia. Myślę, że nie muszę ich specjalnie przedstawiać, ponieważ często przewijają się przez nowości i denka.


Od dawna chciałam wypróbować szampon z olejkami z Gliss Kura i dobrałam do niego z tej samej firmy szampon dodający objętości. Jak widać na zdjęciu pierwszy w ruch poszedł ten fioletowy, ponieważ luby chciał go spróbować. Dobrze myje, ale miłości z tego nie będzie. Tradycyjnie w razie nagłej sytuacji kupione suche szampony z Isany.


I ostatnie produkty z promocji, czyli moje ulubione kulki z Fa. Chociaż już wiem, że jak wykorzystam to popróbuję coś nowego. Luby skusił się na dwie sztuki Gillette i sobie chwali.


Będąc na zakupach wiedziałam, że kończy mi się peeling, a że ten z Lirene był w promocji to się skusiłam. Na razie czeka na swoją kolej, ale o tym zaraz.


Będąc w Lidlu też była promocja na dzień kobiet i skusiłam się na peeling. Zaczęłam go ostatnio używać, ponieważ miał krótszą datę niż ten z Lirene i jedynie co mogę powiedzieć to to, że ma dobrze złuszcza, ale ma strasznie słodki i chemiczny zapach.


Trusted Cosmetics nadal mnie rozpieszcza i tym razem otrzymałam luksusowy krem odżywczo-regenerujący z Eveline. Czeka na swoją kolej.


Nie lubię nakładać balsamów do ust ze słoiczków palcami, więc skusiłam się na mały pędzelek. Dodatkowo moja pomadka się kończy to wzięłam balsam do ust z Laura Conti.


Z Avonu przy okazji zamówienia wzięłam kolejny płyn do kąpieli. Tym razem wersja truskawka z bitą śmietaną. Luby przyniósł mi kiedyś z zakupów kolejną pomadkę ochronną, tym razem z La Petit Marseiliais. 


W ramach współpracy otrzymałam od firmy Bell 6 odcieni lakierów do paznokci oraz dwa błyszczyki. Obecnie jestem w fazie testów, aby za jakiś czas opisać Wam swoje spostrzeżenia.


Otrzymałam też wersję HypoAllergenic, a w niej: puder matujący, tusz do rzęs, matowa pomadka w płynie (jestem w niej zakochana), rozświetlacz, róż, korektor rozświetlający oraz korektor korygująco-rozświetlający. Będą osobne recenzje produktów, na które już zapraszam.

Podsumowując pojawiło się aż 34 produkty. Sporo, aczkolwiek część z nich nie kupowałam sama, a część już w użyciu. 

A Wam co nowego wpadło w łapki w marcu?
Pa ;)

33 komentarze:

  1. Jeśli chodzi o kosmetyki to raczej jestem stała w uczuciach, na nowości pozwalam sobie tylko, gdy jest jakaś wyjątkowa promocja ;) Dzięki za zdjęcie lakierów! Przypomniało mi, że i ja muszę sobie kupić :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tej pomadki Bell też jestem zakochana, oni mają świetne i tanie produkty :) sporo u ciebie nowości :) większość jest mi nieznana.
    Miłego dnia:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten fioletowy Gliss Kur, ale ciągle coś go zużyć nie mogę :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa recenzji Bell, gdyż ostatnio polubiłam się z ich produktami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą, będą, jak na razie sprawdzam lakiery :)

      Usuń
  5. Oo sporo tego :D Bell się wykazało! Świetne rzeczy dali Ci w ramach współpracy. Czekam na ich recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Peeling z Lirene by mnie interesował ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale dużo nowości. Czekam na recenzję Bell :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś się tego nazbierało, ale i miesiąc długi :)

      Usuń
  8. Miałam ten peeling Lirene, dobrze wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo tego, cały kwiecień obfity w testowaniu :)
    Czekam na posty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładne kolorki tych lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale już wiem, że niektóre są fajniejsze, a niektóre gorsze :)

      Usuń
  11. O ten zapach płynu z Avon muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, Luby już go wziął do użycia i jest bajeczny :)

      Usuń
  12. Szkoda, że nie mam wanny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj uwielbiam relaks w wannie i nie wyobrażam sobie bez niej życia :)

      Usuń
  13. wow, poszalałaś w tym miesiącu :) będzie co testować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ile nowości! U mnie jest już nadmiar kosmetyków a mimo to coś nowego przybywa.. W marcu właściwie tylko to co z Shinybox ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, że tak mało :) ale wiesz u mnie ostatnio też denka po około 25 sztuk na miesiąc :)

      Usuń

Copyright © 2016 Lifestyle by Agnieszka , Blogger