niedziela, 5 marca 2017

Książkowa Sobota - "Łowca czterech żywiołów" Agata Adamska

Witajcie :)
Szał book tourów u mnie trwa i co rusz czytam coraz to nowe pozycje z tych akcji. Dzięki temu skusiłam się na książkę z gatunku fantastyki, po które sama z siebie raczej nie sięgam. A czy mi się spodobało? Zapraszam dalej.



Tradycyjnie jak to u mnie bywa zacznę od tego, że książka ma 333 stron i dość małą czcionkę, do której oczy muszą przywyknąć. Historia zaczyna się dość ciekawie i od razu wiemy, że będziemy mieć do czynienia z magią.



Poznajemy losy nastolatek, które chodzą do liceum, w którym ma odbyć się test z magii. Nasza główna bohaterka - Aeryla od razu twierdzi, że nie ma mocy i obleje test, ponieważ obecnie w jej rodzinie nikt nie posiada nadprzyrodzonych mocy. Jest bardzo zaskoczona gdy okazuje się, że jednak włada magią, a do tego, aż wszystkimi czterema żywiołami. W szkole szybko rozchodzi się nowina, że odnaleziono Łowcę Czterech Żywiołów z czego nie jest zadowolona. Próbuję ukryć tą informację przez przyjaciółką i ciężko jej minąć mury szkoły dla Nowicjuszy Magii. Uczy się zaklęć, magii i panowania nad żywiołami, ma osobistego nauczyciela od zajęć praktycznych. Pojawia się też wiele przygód, związanych z jej znajomymi z kręgu władających magią jak i z kręgu zwykłych ludzi. Jak potoczą się jej losy? Co ją spotka? Kim są elfowie i krasnoly? Odsyłam Was do książki.



Powiem szczerze, że początkowo jak zaczęłam czytać o magii byłam przerażona czy ja dam radę tą pozycję przeczytać. Jednak z czasem losy młodej dziewczyny wciągały mnie coraz bardziej i przewijałam kartki nie wiadomo kiedy. Wraz ze znajomymi przeżyli tyle różnych przygód, że czytając miało się wrażenie jak by się stało w środku wydarzeń i wszystko obserwowało. Jest to pierwsza książka z serii i już wiem, że z wielką przyjemnością przeczytam kontynuację, ponieważ autorka przerywa w ciekawym momencie i chyba każdy czytelnik chce wiedzieć co spotka dalej Aerylę. W nowym mieście i w nowej szkole. Przekonałam się jak najbardziej do gatunku i myślę, że częściej będę sięgać po pozycje tego typu.

Wypisałam sobie cytat, który bardzo do mnie pasuje:
"Ja to naprawdę masz szczęście. Gdy osobiście nie pakuję się w kłopoty, to kłopoty same mnie znajdują.

Dziękuję za możliwość przeczytania książki autorce i zapraszam Was na jej fanpage - klik oraz na stronę wydawnictwa Nove Res - klik. 

Książkę zgłaszam do wyzwania: "Czytam, bo polskie" i "Czytam, ile chcę".



 A Wam spodobała by się ta pozycja? Lubicie książki fantasy?
Pa ;)

12 komentarzy:

  1. O tej książce dużo czytałam ale osobiście nie miałam przyjemności trzymać jej w rękach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jestem zadowolona, że jednak się skusiłam :)

      Usuń
  2. Chętnie bym ją przeczytała, bo ten gatunek lubię 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja średnio, ale książka mi się podobała :)

      Usuń
  3. Uwielbiam filmy w takim klimacie więc pewnie książka też przypadłaby mi do gustu :) ale nie ukrywam że dość topornie idzie mi czytanie książek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie wolę książki niż filmy jakoś :)

      Usuń
  4. Fantasy lubię - od czasu do czasu. Na ten tytuł się jednak nie zdecydowałam :) Trzeba wybierać wśród wielu innych propozycji, bo niestety czasu wolnego mam jak na lekarstwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie da się przeczytać wszystkich książek jakie istnieją :D

      Usuń
  5. Ja fantasy raczej nie czytam, ale nigdy nie mówię całkowitego nie ;) Może kiedyś znajdę czas by sprawdzić czy mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam w szoku, bo nie liczyłam, że mnie wciągnie, a tu jednak :)

      Usuń
  6. Już czytałam o tej książce to tu, to tam i mam ją na liście do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Lifestyle by Agnieszka , Blogger