środa, 23 listopada 2016

A jak sprawdziły się tańsze świece i podgrzewacze?

Dzień Dobry Kochani :)
Zawsze w środę przychodzę do Was z zapachowym wpisem. Dzisiaj nie będzie inaczej, jednak na tapetę wzięłam tańsze świeczki zapachowe, od których niegdyś zaczynałam, ale już zapomniałam jak mi się spisywały. Wiadome jest, że jakość za kilka złotych może się różnić od jakości za ponad sto złotych. Zobaczmy jak wypadły moje testy i od razu mówię, że będzie sporo zdjęć.


Firma Bispol, od której pochodzą te produkty jest przedsiębiorstwem rodzinnym istniejącym od 1993 roku. Przejdźmy do prezentacji, co znalazło się w paczce i jak mi się sprawdziło.



Świeca w szkle o zapachu wanilii z pomarańczą. Przecież wiadomo, że jak ja to i owocowe aromaty. Koszt takiej świecy to około 7-8 zł. Zapach ma ładny i tutaj nic nie mogę zarzucić. Zamykając oczy wyobrażam sobie pomarańczę, ale taką słodką i soczystą. Dodatkowo z laską wanilii obok, połączenie piękne i trochę jakby świąteczne. W małym pomieszczeniu bym powiedziała, że to zapach dominujący i bardzo dobrze wyczuwalny. Jeśli chodzi o większe powierzchnie to określiłabym mianem zapachu w tle. Oznacza to, że czuć woń, lecz jest ona delikatna i subtelna. W żadnym wypadku nie może być tutaj mowy o bólu głowy czy czymś takim. Jedyną wadą, którą zauważyłam jest tunelowanie, czy nie wypalanie się świecy równomiernie. Po bokach zostaje wosk i nie pomogło nawet palenie w "sweterku". 
Podsumowując uważam, że jak na swą ceną to jest dobra świeca. Przejdźmy zatem do podgrzewaczy, czyli tak zwanych tealight'ów.


  
Jak widać zapachy to: śliwka, świąteczne drzewko, frezja i aloes. Chyba nikogo nie zdziwię, jeśli powiem, że najbardziej spodobała mi się nuta śliwki. Jeśli chodzi o palenie to starczają na około 2-3 godzin (tak włączyłam stoper podczas palenia). Zauważyłam, że zależało to też od temperatury otoczenia, czyli szybciej wypalały się jak było w pokoju powyżej 22 stopni. Taka mała powierzchnia podgrzewacza sprawia, iż aromat wydobywający się z niego jest nikły. Jak najbardziej czuć, ale jak mamy nad nim nos. Śliwka jest dość realistyczna, ale dodana jest do niej słodycz. Świąteczne drzewko to według mnie połączenie jabłka z cynamonem. Frezja to słodki i zarazem kwiatowy aromat, a aloes jest rześki, wodny. Jak już wiecie kwestia zapachu tutaj wypadła słabo, jednak lubię tak czasem w jesienne wieczory rozświetlić sobie mieszkanie. Lubię patrzeć na te małe ogniki i po prostu mieć poczucie palenia świec czy świeczuszek.



Albo w latarence mają swój dodatkowy urok.



Podsumowując nie zrezygnuję z drogich świec, ponieważ lubię ich komfort palenia. Wszystko dobrze się rozpuszcza i intensywnie pachnie. Jednak na pewno nie raz skuszę się na te tańsze świece, chociażby dla ozdoby. Na pewno kupię też jak spodoba mi się jakiś zapach. Dodatkowo lubię też tealighty na wieczory i do zdjęć, więc będą u mnie gościć. Lubię tą atmosferę palenia świec.

A Wy lubicie takie tańsze świece? Nie przeszkadza Wam mniejsza intensywność zapachu? Jakie aromaty lubicie najbardziej?
Pa ;)

20 komentarzy:

  1. Miałam z tej firmy podgrzewacze truskawkowe, pachniały pięknie, ale tylko w pudełku, po zapaleniu nie było czuć truskawek. U mnie też paliły się około 2 godzin :) Uwielbiam świece i te duże i te małe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podgrzewacze to do siebie mają, że niemalże nie pachną :)

      Usuń
  2. Ja mam wrażenie, że żadna świeczka nie pachnie podczas palenia. Wszystkie sa cudowne w sklepie, ale w domu już nie. Rzadko ostatnio palę świeczki, olejków wgl nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj są świece co pięknie pachną, ale też ich cena jest wyższa :)

      Usuń
  3. Posiadam niestety takie świeczki raczej nie pachną tak jak bym chciała, ale używam takich czasami do szufladki, bo nie zapalona pachnie dość intensywnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety cena i jakość tutaj idą w parze :)

      Usuń
  4. Ja lubię wszystkie "ładne" owocowe, słodkie, kwaśne :) wszystkie o ile są dobrze skomponowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię otaczać się zapachami i świeczkami, choćby miały słabo pachnieć :)

      Usuń
  5. Ja ostatnio kupiłam jakąś tańszą waniliową i żal mi ja palić bo tak cudownie pachnie. A najlepsze, że nienawidze wanilii :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię świece Bispol. Kilka wersji opisywałam na swoim blogu. Na pewno nie raz do nich powrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znam lepszą jakoś i Bispol na swoją cenę faktycznie jest dobry, ale trochę tego zapachu mi brak :)

      Usuń
  7. Bardzo fajne zapachy :)

    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubię świeczki z biedronki, całkiem nieźle pachną :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam trochę tych świeczek z Bispol i ogólnie były fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię świece marki Bispol, często po nie sięgam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też sięgam, ale może nieco rzadziej :)

      Usuń

Copyright © 2016 Lifestyle by Agnieszka , Blogger