piątek, 9 września 2016

Denko 4/2016

Cześć Kochani :)
W tym miesiącu trochę później niż zwykle zapraszam Was na denko z sierpnia. Może nie było tego bardzo dużo, ale trzeba zakończyć już wakacje. Zapraszam dalej.


Tradycyjnie już zacznijmy od produktów do kąpieli, a na pierwszy rzut pójdą płyny do kąpieli.


Avon Płyn do kąpieli świeży bez - tradycyjnie dobrze się pieni, ładnie pachnie, nie przesusza skóry. Dodatkowo jest wydajny i opłaca się kupować w litrowym opakowaniu. Na pewno wrócę, ale nie wiem czy do tego zapachu.

Avon Płyn do kąpieli orchidea i malina - zapach ładny, pieni się dobrze, nie przesusza. Jednak chyba więcej nie kupię, ponieważ za tak małą pojemność płacimy, jak za dużego poprzednika.

Avon Płyn do kąpieli truskawka z bitą śmietaną - to już kolejne upakowanie u mnie. Podoba mi się ten słodki aromat. Tak jak poprzednicy nie wysusza i się pieni.

Avon Płyn do kąpieli mrs Frosty - tutaj niestety nie odpowiadał mi zapach. Jak dla mnie był mocno przyprawowy, nie jestem pewna czy to goździk czy imbir, ale zdecydowanie nie mój. Pienił się dobrze, nie przesuszał skóry, ale nie kupię ponownie.

Jak o kąpieli mowa to czas na żele pod prysznic.


Dove Żel pod prysznic purely pampering - sama nie wiem czy kupie ponownie. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony podoba mi się, jak oczyszcza skórę i ją nawilża, a z drugiej strony nie lubię tego efektu, gdy ciężko go zmyć ze skóry, a następnie pływają w wannie białe "farfocle". Zapach mi się podobał.

Avon naturals Żel pod prysznic granat i mango - zapach był ładny, owocowy. Żel dobrze się pienił i oczyszczał. Miał galaretkową konsystencję i był wydajny. Kupię ponownie, lecz nie wiem czy w tej wersji zapachowej.

Nivea Men Żel pod prysznic cool kick - żel pod prysznic, który wrzucił mój mężczyzna z tekstem: "Nie chcę go więcej. Miał chłodzić, a nie robił nic". Z tego wynika, nie kupimy go więcej.


Avon Szampon i odżywka przeciwłupieżowa 2w1 - kiedyś chyba ten szampon miał inny skład. Obecnie mi nie podszedł, ponieważ zaostrzył jeszcze problem łupieżu. Mój Z lubił go, więc jeszcze nie wiem czy kupimy ponownie.

FM Peeling do ciała czarna porzeczka i śmietanka - moje odkrycie, o którym pisałam wielokrotnie, zatem odsyłam do recenzji - klik.

Następnie trochę pomieszane zdjęcie, ale ma ono swoje przesłanie.


Nivea Próbka kremu - jest ona na zdjęciu z peelingiem do stóp, ponieważ wykorzystałam ją jako krem do stóp. Nie lubię tej tępej konsystencji i nie kupię na pewno więcej.

Evree Wygładzający peeling do stóp - jeden z lepszych peelingów do stóp, które miałam. Miał konsystencję dość kremową, a radził sobie jak pumeks. Lubiłam go, chociaż teraz poszukam większego zdzieraka.

Przejdźmy teraz do mydła w płynie.


Isana Mydło w płynie pomarańcza i mango - na zdjęciu widać zarówno opakowanie jak i zapas, oby dwa wykorzystane w sierpniu. Lubiłam ten zapach, chociaż nie utrzymywał się na dłoniach po myciu. Konsystencję miał kremową, dzięki czemu nie przesuszał dłoni. Tego zapachu mam chwilowo dość, ale na pewno kupię inne wersje.

To teraz czas na pachnidła.


FM Kolekcja luksusowa męska zapach numer 333 - ładny, drzewny męski zapach. Czuć w nim zarówno owoce, przyprawy jak i nuty drzewne. Podobał nam się.

FM Kolekcja klasyczna męska zapach numer 208 - kolejny drzewny zapach, który już mniej polubiliśmy. Ja strasznie czułam w nim pieprz, chociaż luby mówił, że czuje też owoce.

Avon Woda perfumowana Only Imagine - typowo kwiatowo-owocowy zapach. Idealny na okres wiosenno-letni. Czuć w nim jabłko, malinę, czarną porzeczkę, piżmo i drzewo sandałowe. Po długim okresie zapach zaczyna męczyć i raczej nie kupię ponownie.

Jak perfumy to i dezodoranty, których pełno wleciało przez pana Z.


Opiszę tutaj pokrótce, ponieważ jak widać wszystkie są męskie. Bruno banani stosowany był w celu ładnego zapachu i dobrze się sprawdzał. Nie można było zaobserwować jak sobie radzi z potliwością, ponieważ stosowany był bloker potliwości - aquaselin. O nim mogę powiedzieć, że na prawdę działa. Mój mężczyzna miał wcześniej duże problemu z potem, a teraz problem minął (oczywiście cały czas kontynuuje kurację). Dla własnego komfortu używał jeszcze kulki OnDuty z Avonu. Na zdjęciu widać jeszcze opakowanie po moich płatkach kosmetycznych z Isany, tradycyjnie 120 sztuk i wiadomo jest, że kupię ponownie.

Następna będzie pielęgnacja twarzy.


Lirene Przeciwzmarszczkowy krem regenerujący na noc do cery naczynkowej - jak wspominałam w poście o moich produktach do pielęgnacji twarzy bardzo lubię te kremy. Miał on lekką, białą konsystencję i pozostawiał delikatny film, który jednak w niczym nie przeszkadzał. Zapach kwiatowy, dość intensywny. Dobrze odżywiał twarz. Na pewno kupię kiedyś ponownie.

Ziaja Maska nawilżająca - początkowo myślałam, że się nie polubimy, ze względu na ciężki zapach. Gdy nałożyłam ją za blisko nosa lub oczu normalnie ciekły mi łzy. Jednak gdy wyeliminowałam ten czynnik wszystko było w jak najlepszym porządku. Dobrze nawilża twarz, nie ściąga jej. Na pewno jeszcze zakupię.

Resibo Płyn micelarny - lubiłam nim zmywać makijaż, był wydajny. Pisałam o nim więcej tutaj.

Jak twarz to i makijaż.


Lovely Eyeliner matte - początkowo podobał mi się efekt. Z czasem, nie wiem dlaczego coraz ciężej malowało mi się nim kreski. Jest on w formie pędzelka, a do mnie obecnie przemawia zakończenie pisakowe, więc na razie się żegnamy.

Avon Podwójne cienie do powiek - no cóż w tym moim wielkim królestwie cieni te jakoś nie znalazły się wśród ulubieńców. Pomalowałam się nimi może dwa czy trzy razy, aż się w końcu przeterminowały. Nie podobała mi się ich kamienność, ponieważ bardzo ciężko było nabrać je na pędzel. Nie kupię więcej.

Smart Girls Tusz do rzęs - sami oceńcie efekt, który Wam pokazałam tutaj. Ja szukam czegoś innego, chociaż ten tusz spokojnie zużyłam do końca.

Deborah Milano Tusz do rzęs - podobnie jak u poprzednika, czyli wykorzystałam, ale szukam dalej. Pokazywałam Wam jak się prezentuje na rzęsach klik.

To już wszystkie moje sierpniowe zużycia. Niestety nie wytrwałam w postanowieniu, że jeden produkt z danej kategorii ma być otwarty i dlatego też mam kilka rzeczy otwartych podwójnie. Postaram się lepiej nad tym panować, ale nie obiecuję, że mi się uda.
Mieliście coś z tych produktów? Polecacie coś ciekawego?
Pa ;)

8 komentarzy:

  1. spore to denko, a ja chyba nic nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się denkować, skoro i dużo kupuję :)

      Usuń
  2. Uwielbiam te płyny do kąpieli w karbowanych butelkach z Avonu, arbuzowy to mój hit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je lubię, a moim ostatnim hitem jest zapach białej herbaty z jaśminem lub czekolada z pomarańczą, która pachnie jak pomarańczowe delicje. Normalnie kąpiel marzenie :)

      Usuń
  3. Jak zawsze spore denko :) Szampon i odżywka 2w1 miałam i moje włosy się z nim nie polubiły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat to denko uważam za małe. Mojemu Z nawet ten szampon się podobał, ale teraz kupił coś innego :)

      Usuń
  4. Uniwersalny krem Nivea jest niemal w każdym moim denku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ja osobiście nie przepadam za kremem Nivea.

      Usuń

Copyright © 2016 Lifestyle by Agnieszka , Blogger