wtorek, 31 maja 2016

Dobry tusz za grosze?

Witajcie Kochani :)
Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o tuszu, który kiedyś przypadkowo kupiłam w Naturze. Mam na myśli mascarę Smart Girls Get More False Lashes.





Mówiąc szczerze bardzo nie potrzebowałam wtedy tuszu, jednak skusiła mnie jego cena, gdyż oscylował on w kwocie 4-5 zł. Zatem wzięłam i postanowiłam przetestować. Posiada on dość sporą silikonową szczotkę, która dobrze dociera w kąciki oka.





Jeśli chodzi o samo działanie mascary to jestem pozytywnie zaskoczona, ponieważ wcześniej byłam sceptycznie nastawiona do produktów za taką cenę. Ładnie podkreśla nam kolor rzęs i wydłuża je, szybko zastyga i nie robi grudek. Efekt moim zdaniem jest widoczny, jednak subtelny. Określiłabym, że idealny do makijażu delikatnego, dziennego. Na większe wyjścia na pewno się nam ten tusz nie sprawdzi. Ja najczęściej wybieram go w sytuacjach, gdy chcę postawić w makijażu na mocno podkreślone usta lub gdy maluję się w stylu no make up. A teraz możecie zobaczyć efekt u mnie na rzęsach.


zdjęcie bez tuszu


zdjęcie z tuszem


a tak prezentuje się efekt końcowy

Warto dodać, że z czasem używania zauważyłam, że po dłuższym czasie (około 5-6 godzin) tusz zaczyna mi się osypywać. Dodatkowo teraz ciężko jest mu przetrwać upały, więc poszedł chwilowo w odstawkę. Podsumowując uważam, że warto dla takiego efektu wydać te 5 zł, chociaż osobiście mam inne wymagania odnośnie tuszu do rzęs. Spełnia swe zadanie dobrze, kosztuje grosze, więc jestem na tak.

Zalety:
- cena
- dostępność (Natura)
- subtelny efekt
- wygodna szczotka

Wady:
- osypywanie się po czasie około 5-6 godzin
- nie trwały na wysoką temperaturę

A Wy miałyście ten tusz? A może polecicie mi Kochane swoje "perełki" z mascar?
Miłego dnia Kochani :)

5 komentarzy:

  1. U mnie niezmiennie króluje żółty "Lovely, Pump Up". :)

    OdpowiedzUsuń
  2. szczota super - muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak na tak tani tusz to nie jest źle. Mam sporo tuszów w domu i tych tańszych i tych droższych i póki co najlepiej sprawdził się na moich rzęsach loveley pump up.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się go wypróbować obecnie na zmianę z Pupą ;)

      Usuń

Copyright © 2016 Lifestyle by Agnieszka , Blogger