wtorek, 27 czerwca 2017

Bruna Kadyna "Metalowa Dolna"

Witajcie ;)
Lubię czasem sięgnąć po książki debiutantów i o jednej z nich chcę Wam dzisiaj opowiedzieć. Stwierdziłam, że chce poznawać nowe gatunki literackie, zatem padło na opowiadanie fantasy. Zapraszam.



Czcionka wygodna i 109 stron.

Opowieść zaskakuje od samego początku, ponieważ podzielona jest nie na rozdziały, a na treningi. Poznajemy męża, który uwielbia ćwiczyć na siłowni oraz jego chorą żonę. Kobieta walczy z rakiem i niestety, ale walkę tę przegrywa. Zrozpaczony wdowiec po czasie żałoby postanawia wrócić do treningów. Spotyka w swojej siłowni dziwne zwierzątko i zaczyna z nim rozmawiać. Czy zwierze na prawdę istnieje? Czy mężczyzna oszalał? Sprawdźcie sami.

Książka zainteresowała mnie od pierwszej strony. Sama może nie przepadam za wysiłkiem fizycznym, lecz temat ćwiczeń na siłowni i obraz jak to wygląda mnie interesuje. Potem pojawia się tajemnicza istota i sama nie wiedziałam czy ona istnieje czy nie, więc z niecierpliwością przewijałam kartki. Polubiłam też styl pisania autora. Określiłabym, że jest to przystępny język dla każdego czytelnika. Po tym opowiadaniu spodobało mi się i myślę, że z większą ochotą będę sięgać po inne gatunki.

Podsumowując książka zainteresowała mnie swoją treścią oraz pozwoliła oderwać się od codzienności. Niejednokrotnie wywołała uśmiech na mojej twarzy za sprawą swojego humoru.
Wypisałam sobie cytat:

"Kobiety są ciekawskie. To ona ma przyjść do ciebie albo dawać ci znaki, żebyś atakował. A jak Ty od razu do niej polecisz, to pokażesz, że dalej jesteś tym samym zboczeńcem męczydupą. Wtedy marne szanse by to odkręcić."
Książkę zgłaszam do wyzwania: "Czytam, bo polskie" i "Czytam, ile chcę".
Lubicie książki fantasy?
Pa ;)

4 komentarze:

  1. nie wiem czy mam chęć na taką pozycję;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gatunek fantasy lubię ale tylko i wyłącznie w filmach:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie ta historia zauroczyła. To jedna z tych książek, co do których nie wiem, skąd w nich tyle magii. Z jednej strony jest niesamowicie dziwna, z drugiej to niesamowita opowieść, która zmusza do refleksji. Mnie się podobała - to taki powiew świeżości w zatęchłej piwnicy :)

    OdpowiedzUsuń