poniedziałek, 22 maja 2017

Maybelline Master Precise Curly

Cześć :)
Jak wiecie bądź nie, nie wyobrażam sobie codziennego makijażu bez kreski na oku. Początkowo zaczynałam od kredek i eyelinerów w pędzelku. Potem odkryłam w pisaku i przepadłam. Rysowanie kreski okazało się jeszcze prostsze. Dzisiaj właśnie chcę opowiedzieć o jednym z eyelinerów, który poleciła Gabi z portalu Trusted Cosmetics. Czy się u mnie sprawdził? Zapraszam dalej.



Początkowo byłam przerażona jego wielkością i kształtem. Przyznam szczerze, że od razu sceptycznie do niego podeszłam, ale skoro upolowałam na promocji -49% w Rossmannie to nic nie stało na przeszkodzie, aby wypróbować. Sami zobaczcie jaką ma końcówkę.


Po pierwszym strachu postanowiłam użyć i przepadłam. Maluje mi się szybko, łatwo jest ustawić pod odpowiednim kątem eyeliner, aby kreska wyszła o grubości jakiej chcemy. Spokojnie wyjdą cienkie kreseczki, jak i grube krechy. Przy cienkiej linii kolor wychodzi troszkę wyblakły, ale nie ma dla mnie problemu, aby ją jeszcze raz poprawić. Na powiekach z bazą i cieniami trzyma się od świtu do nocy. Nic się nie ściera ani nie kruszy. Solo nigdy nie próbowałam, więc się nie wypowiem. Dodatkowo łatwo się zmywa, nie ma z nim problemu czy to mleczko, płyn micelarny lub dwufazowy. 



Krótko mówiąc jestem zadowolona z zakupu i używam ten eyeliner codziennie. Nie wiem czy kupię ponownie, ponieważ jestem kobietą i uwielbiam testować nowe kosmetyki.


Co sądzicie o tym produkcie? Znacie go?
Pa ;)

15 komentarzy:

  1. nie umiem malować kreski... wkurzam się tylko - mówisz, że tym wynalazkiem prościej?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam go, nigdy nie widziałam, skusiłaś mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie widziałam go, ale nie ogarniam kresek, zazwyczaj robię tylko zagęszczenie rzęs cieniem i pędzelkiem, więc wszelkich eyelinerów się pozbywam i w sumie mało uwagi na nie zwracam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie nie wyobrażam makijażu bez kreski - takie moje zboczenie :)

      Usuń
  4. Nie dziwię się twoją początkową reakcją bo to niezłe dziwadło :D Ja typowe graficzne kreski eyelinerem robię tylko przy większych wyjściach i stawiam wtedy na żelowy eyeliner. Na co dzień używam jedynie cieni i tuszu, czasami jeszcze zrobię ultra miękką kreskę ciemno brązowym cieniem przy linii rzęs. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie:) http://blondekitsune.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żelowego jeszcze nie opanowałam ;)

      Usuń
    2. Fakt, specyficznie robi się nim kreski, ale warto! Deszcz czy upał nie są mu straszne :)

      Usuń
  5. Fajnie, że się u Ciebie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz widzę, ale jestem go ciekawa, bo z takim aplikatorem jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja eyelinera nie używam :) kreski robię tylko kredką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi kredka nie chce malować po cieniach i wolę eyeliner ;)

      Usuń