wtorek, 11 kwietnia 2017

Nicola Yoon - "Ponad wszystko"

Hej Wam :)
Czytam i mam przyjemność sięgać po coraz ciekawsze pozycje. Tym razem przeczytałam książkę "Ponad wszystko" Nicoli Yoon w ramach Book Tour'a u Zaczytana Iadala. Zapraszam.



Książka ma wygodną czcionkę, dużo obrazków i 328 stron.

Lektura dotyczy 18-letniej dziewczyny, która choruje na rzadką chorobę. Polega ona na tym, że wszystko na zewnątrz może ją uczulić i mieć ciężkie skutki. Z tego właśnie powodu Maddy przebywa cały czas w domu, uczy się przez internet i nie ma kontaktu ze światem. Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadzają się nowi sąsiedzi, a wśród nich chłopak Olly, który przykuwa uwagę dziewczyny. Bohaterka pragnie go poznać i nawiązują znajomość przez internet. Po pewnym czasie Maddy udaje się namówić pielęgniarkę, która się nią opiekuje pod nieobecność matki, na ich spotkanie w odpowiednim pomieszczeniu. Chłopak musi najpierw przejść dezynfekcję i szereg innych procesów. Mogą się spotkać, ale muszą być z dala od siebie. Spotkania powtarzają się, w młodych rodzi się uczucie. Czy będzie ono w stanie przetrwać? Czy dziewczyna w końcu opuści mury domu? Pozostawiam do doczytania.


Książka wydawało by się przygodowa i dla młodzieży, skoro o miłości. Jednak ukryty jest głębszy sens pomiędzy stronicami. Czytamy o tym, że gdy Meddy była niemowlakiem w wypadku zginęli jej ojciec i brat. Poznajemy jak ciężko jest nastolatce żyć z chorobą. Przeżywałam przygody i opisy razem z bohaterami i podobało mi się. Jedynie zakończenie dość otwarte delikatnie rozczarowało, chociaż wiem, że takie rozwiązanie jest dobre. Dowiadujemy się jednak ile człowiek jest w stanie poświęcić dla miłości i do jakich sposób jest w stanie się uciec. Jakie silne jest to uczucie i jak człowiek broni się przed jego utratą. Ponad to można podziwiać tą młodą dziewczynę za radość z życia, pomimo że toczy się ono w czterech ścianach. Myślę, że zapamiętam tą pozycję na spory czas, ponieważ porusza kwestie znane z innych pozycji, lecz w ciekawy i charakterystyczny sposób. Zdecydowanie polecam przeczytać.

Dziękuję za możliwość przeczytania i książkę zgłaszam do wyzwania: "Czytam, ile chcę".

Lubicie takie lekkie pozycje z morałem? A Wy jesteście na tyle optymistyczni, żeby wyciągać pozytywy z życia w zamknięciu?
Pa ;)

16 komentarzy:

  1. fajny pomysł z tym motywem uczulenia :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej książce, ale wydaje się być naprawdę ciekawa i lekka, już ją dopisuję do mojej listy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie taka jest i warto ją przeczytać :)

      Usuń
  3. Nie czytałam tej książki... ale muszę nadrobić zaległości w wolnej chwili. Ehh gdybym miała tylko trochę więcej czasu :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też mam ostatnio mniej czasu na czytanie, nad czym ubolewam :)

      Usuń
  4. Jeśli uda mi się znaleźć trochę wolnego, to przeczytam ją z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna książka,a le mi nie zapadła za długo w pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się ta pozycja, lubię książki z morałem chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :) Jak tylko znajdę chwilę wolnego czasu :)

      Usuń
  7. Opis książki brzmi intrygująco. Nie słyszałam jeszcze o takim pomyśle. Raczej wątpię, że ta historia kończy się wesoło, bo przecież Maddy nie mogła tak nagle się wyleczyć czy wyjść na zewnątrz, ale... może kiedyś po to sięgnę, kto wie :D?
    Niee, ja jestem straszliwą pesymistką, więc w zamknięciu to już totalnie bym depresji dostała haha.
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem bardzo optymistycznie nastawiona do życia 💟 lekka lektura to coś dla mnie :) tylko ciężko wygospodarować wolny czas. Ale mam dwie książki wprawdzie w innej tematyce i planuje je przeczytać :) w Auchan były wyprzedaże po 5zł sztuka żal było nie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurczę, podziwiam zawsze takich ludzi jak bohaterka książki, mnie by pewnie ciężko było dostrzec mnóstwo pozytywów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach ta miłość w tych książkach ;) może by mi się spodobała ale pewności nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń