poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Denko marca

Hej :)
Pogoda dzisiaj u mnie letnia, więc korzystać trzeba. Powitaliśmy ostatnio nowości, więc dzisiaj pasuje pożegnać denko. Zapraszam.



Kąpielą zaczniemy.
1. Różyczki do kąpieli z CuteBoxa - nie, nie i jeszcze raz nie. Miały problem z rozpuszczeniem się w wannie i pływały takie farfocle. Mało tego niezauważenie mogły się one przykleić do ciała. Jedynie co to nadawały ładny kolor wodzie. Nie kupię więcej.
2. Isana Płyn do kąpieli Berry Love - wspomniany płyn do kąpieli, który nie zdążył się załapać przy nowościach. Ładny zapach, dobrze się pienił, czyli kupimy ponownie.
3. Avon Płyn do kąpieli Biała Herbata i Jaśmin - jeden z ulubionych aromatów, ale nie widziałam go już w katalogu.
4. Avon Żel pod prysznic Morrocan Delights - zapachem przypominał ciastka korzenne. Myślę, że może powrócę, ale zimą.
5. Avon Żel pod prysznic Winter Dreamland - podobnie jak u poprzednika zapach zimowy. Może jeszcze się kiedyś skuszę.
6. Avon Żel pod prysznic Róża i brzoskwinia - trochę nie określony zapach. Jakoś nie bardzo mi się spodobał. Skuszę się pewnie na inny wariant.


7. Isana Balsam do ciała - pisałam o nim tutaj. Nie kupię ponownie.
8. White Flower's Experience Naturalny peeling solno-błotny z morza martwego - zapach zaważył na wszystkim. Nie kupię więcej. Dla mnie pachnie to normalnie jak.... posolone błoto. Działa dobrze, chociaż ja chyba wolę cukrowe peelingi.


9. Isana Suchy szampon - kolejne opakowanie z rzędu i na pewno będą kolejne. Ratuje w awaryjnych sytuacjach i dość łatwo się wyczesuje. 
10. Avon Szampon do włosów "24 godzinna objętość" - nie lubię się z szamponami tej firmy. Włosów nie unosił, skóra głowy swędziała, nie chcę więcej.
11. Avon Szampon do włosów migdał i awokado - też mało co robił dobrego. Oczyszczał, ale skóra głowy swędziała i był wysyp. Nie kupię.
12. Biovax Maska do włosów bambus & olej avocado - pisałam o niej tutaj. Powrócę kiedyś.
13. Avon Olejek do włosów z oliwą z oliwek - lubiłam go. Dobrze działał na moje włosy, jak każda oliwa z oliwek. Nie wiem czy kupię ponownie, ponieważ mam ochotę potestować. 


14. Avon OnDuty Dezodorant w kulce - ładny zapach, ochrona słaba. Nie wiem czy kiedyś się ponownie skuszę.
15. Avon Mgiełka do ciała śliwka i wanilia - mój hit i obowiązek na każdą zimę. Ładny owocowo otulający i słodki zapach. Na pewno kupię ponownie.
16. Avon Scent Essence wild bergamot - ładny, rześki i świeży zapach. Utrzymuje się średnio, ale idealnie spisał się na te pierwsze ciepłe dni. Nie wiem czy powrócę.


17. Isana Płatki kosmetyczne 140 sztuk - stali bywalcy i raczej nic się nie zmieni.
18. Isana Mydło w płynie Forbidden Apple - słodkie jabłko. Kupiliśmy od razu dwa zapasy i dobrze się sprawdziły. Teraz już kupiłam te wersje owocowe z zakątkami świata.


19. Natura Es Tonica Maska oczyszczająca - bardzo dobrze sobie radziła. Szybko się ją zmywało, więc nie zastygała na twarzy. Może kiedyś wrócę do niej.
20. Tony Moly Maska brokułowa - kompres idealnie dopasowany do twarzy. Skóra wpiła całą maseczkę i wyglądała na odżywioną oraz nawilżoną. Cena jednak mnie przeraża.
21. Sylveco Tonik hibiskusowy - raczej nie dla mnie. Pisałam o nim tutaj. 
22. Perfecta Dekoder genów młodości krem przeciwzmarszczkowy na dzień i na noc - zapach dość mocny i perfumowany. Na dzień się nie nadawał, ponieważ pokład się na nim rolował. Zużyłam na noc i zostawiał powłokę na twarzy. Nie kupię. 


1. Yves Rocher Nutritive Vegetal - ciężko opisać po jednym użyciu. Zapach mi się podobał, makijaż mi się nie rolował, ale nie wiem czy kupię.
2. Sylveco Lekki krem rokitnikowy - byłam w szoku, jak zobaczyłam kolor tego kremu. Normalnie żółty jak żółtko jaja. Lekki, szybko się wchłania i o dziwo próbka starczyła mi na dwa użycia.
3. Sylveco Lekki krem nagietkowy - zapach nie mój. Nie wiem czy z moją próbką było coś nie tak czy o co chodzi, ale pół kremu wylądowało na podłodze, taki był rzadki. 



1. Isana Wkłady do maszynki - ulubione i stale kupowane. Albo te co mają 4 albo 6 ostrzy.
2. Lacalut Płyn do płukania jamy ustnej - idealnie sprawdził się przy krwawieniu i bólu dziąseł. Będzie powrót. 
3. Old Spice Dezodorant w sztyfcie Citron - zapach cytrusowo drzewny. Może kiedyś będzie powtórka, ale szału nie robi.
4. Gillette Fusion Nawilżająca pianka w żelu - hit, chociaż i mój Luby zmądrzał i teraz do testów kupił jakąś piankę z Nivea. Chociaż już chodzi i narzeka.
5. Próbka szamponu Head&Shoulders - nie kupimy na pewno. Z łupieżem sobie nie radzi, nie podoba nam się efekt chłodzący. Dobrze, że to tylko próbka.

Liczbowe podsumowanie:
zużycia 22 sztuki
próbki 3 sztuki
świece 0 sztuk
męskie 5 sztuk

Denkowanie poszło mi w marcu słabiej, jednak miało na to wpływ przeziębienie, które rozłożyło mnie w ostatnim tygodniu miesiąca. Wtedy przecierałam jedynie twarz tonikiem i na tym się kończyło. Nowości przybyło 34 sztuki, a zużyte jedynie 22 sztuki. Wypadłam źle, ale mam nadzieję się poprawić.

 Znacie coś z mojego denka?
Pa ;)

26 komentarzy:

  1. Niezły wynik :D Lubię tą mgiełkę z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja ten tonik z Sylveco bardzo lubię :) Chętnie skuszę się też na płyn do kąpieli z Isany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że każda cera jest inna i ma inne potrzeby. Ja jak pisałam w recenzji mam uczucie ściągnięcia twarzy :)

      Usuń
  3. Mgiełki z AVONU są świetne, uwielbiam te słodkie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zimą też :) wiosna i lato to bardziej rześkie zapachy wolę :)

      Usuń
  4. Pięknie Ci poszło :) ja już nie pamiętam kiedy pisałam denkowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Suchy szampon z Isany miałam, ale te z Batiste zdecydowanie lepsze ;) Ten zapach mgiełki z Avon też kojarzę, ale mi nie przypadł do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś sięgałam po żele z Avonu, ale już od dawna nie miałam żadnej wersji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już nie kupuję, ale w zapasach stoi jeszcze kilka :)

      Usuń
  7. Bardzo pokaźnie denko, ja nie stosowałam nic z Twojego denka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się nie tylko kupować, ale i zużywać :)

      Usuń
  8. U mnie też czekają próbki kremów Sylveco ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja lubię te róże do kąpieli ale nie pamiętam firmy jaką miałam w każdym razie u mnie dobrze się rozpuszczają ;) żel Gillette podkradam mojemu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a te były kiepskie i z ulgą je denkowałam :) Przyznam się nawet, że specjalnie Lubemu do kąpieli też wrzucałam różyczkę :)

      Usuń
  10. Spore zużycie :-D wszyscy zachwalają ten płyn do kąpieli z Avonu...szkoda, że nie ma go już w katalogu :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat już go wycofali, a wprowadzają nowe zapachy :)

      Usuń
  11. Mam brokuła, ale jeszcze nie doczekał się swojej kolejności :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne denko...super Ci poszło kochana...:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie kupię i wypróbuję płyn do kąpieli Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładne denko :) Peeling z morza Martwego to mój ulubieniec od dłuższego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń