piątek, 10 lutego 2017

Balsam do ciała Isana - słodka malinka?

Cześć Kochani :)
Mam obecnie praktyki i wstaję rano, a wracam popołudniem, przez co mniej mnie w Inernetach. A do tego szał book tourów trwa w najlepsze, więc pasuje czytać. Ale dzisiaj nie o tym, a chciałam Wam przedstawić i powiedzieć kilka słów na temat balsamu z Isany. Zapraszam.



Od producenta:
Balsam do ciała Isana Malina o owocowym zapachu, z nawilżającym pantenolem i masłem shea oraz z ekstraktem z malin jest odpowiedni dla wegan.
Ten zmysłowy jak lato zapach oczaruje Cię i zapewni Ci ekscytujące doznania.

Skład: 
Aqua, Glycerin, Ethylhexyl Stearate, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Hydrogenated Olice Oil, Glyceryl Stearete, Panthenol, Cocos Nucifera Oil, Phenoxyethanol, 1,2- Hexanediol, Caprylyl Glycol, Parfum, Rubus Idaeus Fruit Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Hydroxide, Sodium Cetearyl Sulfate, Ethylhexylglycerin, Sodium Polynaphthalenesulfonate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Lactis Acid, CI 12490, CI 74160.


Spodobało mi się, że balsam ten zawiera pompkę. Jego opakowanie to plastikowa butelka. Pompka dobrze działa, nabiera produkt i nie zacina się. Konsystencja jest lekka, ale nie przecieka przez palce. Zapach to nie jest typowa malina, a bardziej coś podchodzące pod mambę. Na dłuższy czas może męczyć, ale po aplikacji szybko się ulatnia. Sama aplikacja jest średnio przyjemna, ponieważ faktycznie szybko się wchłania i nie pozostawia "filmu" na skórze, jednak bieli skórę, co mnie osobiście denerwuje. Jest bardzo wydajny, ponieważ wystarczy kilka pompek, aby ciało było nasmarowane. Ja swoje opakowanie używam już półtora miesiąca. Samo nawilżenie jest przeciętna, skóra nasmarowana wieczorem do rana wytrzymuje bez zarzutu. Podsumowując średnio jestem zadowolona i jakoś nie planuję powrotu, lecz do testów dobry produkt.

Zalety:
- nawilżenie 
- pompka
- wydajność
- szybkość wchłaniania
- cena (9,99 zł)

Wady:
- zapach
- bielenie ciała podczas aplikacji

A Wy używałyście tego balsamu? Jakie macie zdanie na temat Isany?
Pa ;)

17 komentarzy:

  1. Mnie isana zaraziła do siebie po uczuleniu jakie dostałam i nie używam ich produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuu, to nie ciekawie :) ja na razie testuje i krzywdy mi nie zrobiła :)

      Usuń
  2. Nie miałam tego ani żadnego balsamu Isany. Jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem czy będę testować jeszcze, bo ten to średniaczek :)

      Usuń
  3. Miałam wieki temu, dla koloru i zapachu, niestety nie robił nic 👎🏻

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie coś delikatnie robi, ale posiada swoje wady :)

      Usuń
  4. Na szczęście nie potrzebuję kolejnych balsamów, więc i tak bym nie kupiła. Dobrze wiedzieć, że jest średniakiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem czy zapach by mnie nie odepchnął, ale Isana w ostatnim czasie świetnie się rozwija :) co rusz to widzę nowy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, rozwój idzie w dobrym kierunku :)

      Usuń
  6. Jakoś nie przepadam za tą firmą, więc raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jakoś ich lubię i testuje, ale nie każdy produkt jest hitem :)

      Usuń
  7. Spodobałby mi się ten zapach :) Muszę się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w każdym rossmannie dostaniesz :)

      Usuń
  8. Myślę, że zapach ma ciekawy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na krótką metę ciekawy, z czasem może męczyć :)

      Usuń
  9. średnio mi ten malinowy podpasował. lepsze wrażenia mam po balsamach Whamisa organic flowers na przykład.

    OdpowiedzUsuń