poniedziałek, 30 stycznia 2017

Nowości stycznia

Cześć Kochani :)
Tak, jak wspomniałam wczoraj na facebooku walczę z awarią laptopa i niestety nie daję obecnie rady być na bieżąco z Waszymi wpisami, ale obiecuję wszystko nadrobić. Zaś ja przychodzę z nowościami, bo wiem, że lubicie te wpisy, a ja przy okazji mam szansę porównać czy więcej kupiłam czy zużyłam. Zatem zapraszam.



Nadal staram się więcej zużywać niż kupować, aby uszczuplić zapasy. Nie chcę też kupować niepotrzebnie, aby nie pogłębiać kosmetyków czekających w kolejce. Na styczeń już nie planuję żadnych zakupów, więc podsumowuję co wpadło w moje łapki.
W Rossmannie kupiłam w promocji jedną paczkę wacików, a potem w Biedronce spotkałam opakowanie promocyjne, więc też wzięłam. Zresztą u mnie płatki kosmetyczne idą bardzo szybko, więc nic się zmarnuje. 
Mój luby odwiedzając Delikatesy znalazł szampony ze swojego dzieciństwa i tak oto staliśmy się posiadaczami szamponu brzozowego oraz familijnego. Sama pamiętam jak familijny stał u nas w łazience, kiedy byłam dzieckiem, a obok niego słynny bambino. Sceptycznie jestem nastawiona, ale skoro zobowiązał się zużyć to nie mam nic przeciwko. Sama pewnie z raz użyję każdego, aby przekonać się jak u mnie działa.
Zakupów w Rossmannie ciąg dalszy. Przez przypadek zostały wzięte dwa limitowane żele z Isany, lecz jeden zanim stanął do zdjęcia został już zużyty. 
Jako, że kończy się mój obecny płyn do higieny intymnej to nie ryzykowałam i wzięłam sprawdzony z Białego Jelenia.
Moja gumka sprężynka różowa już powoli zaczyna się rozklejać, zatem wzięłam 3-pak w bardziej neutralnym kolorze. Zimą często noszę warkocza i z takim zamiarem skusiłam się na sprężynki. Te są akurat z firmy For Your Beauty.
Z Avonu przy okazji zamówienia skusiłam się na kolejny płyn do kąpieli, tym razem o zapachu róży. Za litrową butelkę zapłaciłam coś około 10 zł, więc się opłacało. 
Ostatnio trwa u mnie szał na maseczki w płachcie i w tygodniu staram się zrobić chociaż jedną. Więc z wielką ciekawością spróbuję i tą z Garniera.
Razem nowości: 9
A Wy co przygarnęliście w styczniu? Znacie coś z moich nowości?
Pa ;)

19 komentarzy:

  1. Płatki kosmetyczne z Biedronki mam u siebie bardzo często 😊 szampon Familijny kiedyś w domu był używany, musze spróbować go po długim czasie.
    Płyny z Avon używam, ale tego zapachu nie miałam 😊
    Mam nadzieję, że komputer szybko będzie naprawiony 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie niestety naprawa się przedłuża, bo okazało się, że to nie układ chłodzenia jak przypuszczano. Czekamy obecnie na części i zobaczymy co da się zrobić. A ja jakoś rzadko kupuje płatki z biedronki, ale teraz się skusiłam :)

      Usuń
    2. Tak to jest z tymi sprzętami. Nigdy nie wiadomo kiedy zawiodą.
      Dalej trzymam kciuki :)

      Usuń

  2. U mnie płatki kosmetyczne też szybko znikają ;) A ten szampon familijny to takie wspomnienie z dawnych lat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie otwieram opakowanie 140 sztuk, a zanim się obejrzę puste wrzucam do pudełka z denkiem. Aż sama jestem teraz ciekawa tego szamponu :)

      Usuń
  3. Daj znać jak te szampony, moje wczesne dzieciństwo 😜 Do Białego Jelenia też najchętniej wracam 👍🏻

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno dam znać, bo sama też ciekawa jestem :)

      Usuń
  4. Fajne zakupy :) U mnie miał być miesiąc bez zakupów, ale wyszło jak wyszło... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może w lutym podołamy, aby nic nie kupować :)

      Usuń
  5. U mnie też akcja zużywania, a nie kupowania, ale czasami coś się dokupi :)
    Isany żel znam, właśnie go skończyłam. Ciekawy zapach. Gumeczki mam i chyba ten sam kolor ostatnio kupiłam :D

    Te płyny Avonu uwielbiam, ale różanego jeszcze nie miałam. Za to maseczkę Garniera chce kupić, ale jeszcze nigdzie nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avon to u mnie taki klasyk i podejrzewam, że do póki jestem konsultantką cały czas będzie się pojawiał :)

      Usuń
  6. Uwielbiam płatki z Biedronki. Kupuję wersję różową :)
    Kiedyś w moim domu notorycznie sięgało się po szampon Familijny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nawet nie zwróciłam uwagi, że były różne wersje tych płatków :)

      Usuń
  7. Miałam tylko ten zestaw trzech płatków kosmetycznych :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Płatki z biedroneczki są bardzo fajne. Żele do higieny intymnej z BJ bardzo lubię i raz na jakiś czas do nich wracam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w żelach do higieny intymnej wolę wracać do sprawdzonych :)

      Usuń
  9. Tak jak wszyscy znam płatki kosmetyczne i je używam. A szampon familijny kojarzy mi się z dzieciństwem :)
    Płyn Jeleń kompletnie nie sprawdził się u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam szampon Familijny i to co robił z włosami

    OdpowiedzUsuń