sobota, 14 stycznia 2017

Książkowa Sobota - "Dziewczyna z pociągu" - Paula Hawkins

Cześć Kochani :)
O książce "Dziewczyna z pociągu" co rusz się mówi i czyta. Jedni uwielbiają, inni mocno krytykują. Jakie jest moje zdanie? Zapraszam do dalszej części wpisu, a się przekonacie.




Zacznę od tego, że książka ma 328 stron i dość wygodną do czytania czcionkę. Pokusiłam się o przeczytanie jej, ponieważ sama chciałam się przekonać czy będzie mi się podobać, skoro ma takie podzielone opinie.

Pierwsze co zwróciło moją uwagę to podział na osoby i daty, jakby ktoś pisał pamiętnik. Forma taka średnio mi się podoba, ale nie narzekałam. Problemem było to, że początkowo lektura wcale mnie nie wciągała. Czytałam i czytałam, aż mi się dłużyło. Po jakiś 50 stronach, coś się rozkręciło. Fabuła mnie zaciekawiła, jednak zakończenie było dla mnie szokiem. Przejdę teraz do szerszego opisu treści. Rachel, czyli pierwsza kobieta, którą poznajemy to osoba, która ma problemy z alkoholem oraz swoją psychiką. Nie potrafi się pogodzić z rozwodem i często nęka swojego byłego męża oraz jego obecną żonę Annę oraz córeczkę. Walczą z nią, chociaż mężczyzna nadal żywi pozytywne uczucia wobec niej. W domu niedaleko małżeństwa mieszka Megan wraz ze swoim mężem. Rachel obserwuje Megan w jej "idealnym" życiu podczas jazdy pociągiem do Londynu. Bohaterka ma wrażenie jakby znała to małżeństwo. Niespodziewanie Megan znika i nikt nie wie co się z nią dzieje. Rachel czuje się odpowiedzialna i pomimo, że nie musi co rusz miesza się w śledztwo. 

Mam jednak dość negatywne odczucia po tej lekturze. Pomimo, że opowieść jest nawet ciekawa to czegoś mi tu zabrakło. Myślę, że za wysoko postawiono poprzeczkę tej książce poprzez reklamę i wypromowanie jej. Rozczarowałam się, bo liczyłam na trzymający w napięciu kryminał, a otrzymałam poprawną historię, która jedynie dość zaskakująco się kończy. Za dużo też moim zdaniem w tej pozycji problemów natury psychicznej. Jakoś opowieść alkoholiczki nie przekonuje, ponieważ czytelnik wyobraża sobie, że mogło się dziać na prawdę to co czyta. Tutaj zaś po dowiedzeniu się o problemie od razu w głowie świta, że to fikcja literacka. Nie daje to nawet możliwości wyobrażania sobie, że może jednak kiedyś. Mówiąc krótko, jest to książka, w której sporo mi zabrakło i raczej oceniam ją jako mocno średnią i nie rozumiem wielkiego szału wokół niej.

Czytaliście? Jakie jest Wasze zdanie?
Pa :)

39 komentarzy:

  1. Książka nie jest kryminałem, a powolnie snutą ponurą historią alkoholiczki. Myślę, że jej największym atutem nie jest akcja, która faktycznie rozkręca się bardzo wolno, ale pokazanie destrukcyjnego działania alkoholu. Każdy kto miał styczność z alkoholikiem zobaczy w niej znany scenariusz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym działaniem alkoholu i scenariuszem się zgadzam :) niemniej jednak książka średnio mi przypadła do gustu :)

      Usuń
    2. Ja te książkę zaliczam do swojej grupy "luźnych i przyjemnych książek na dwa dni" �� najlepiej jeszcze czytało mi się ją w zimowe wieczory w wannie z filizanka kawy lub lampką wina ��

      Usuń
    3. Ja się nie umiem odważyć czytać w wannie, bo mam wrażenie, że umoczę książkę :)

      Usuń
  2. Podobno jest duża różnica miedzy ksiáżką a filmem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filmu nie oglądałam, ale już zapisuje jako kolejny do obejrzenia :)

      Usuń
  3. Czytałam książkę i jak dobrze pamiętam to chyba nawet film oglądałam :) ale takie sobie to było :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie szału nie zrobiło i po tej reklamie liczyłam na coś więcej :)

      Usuń
  4. O tej książce jest ostatnio głośno, więc sama postanowiłam ją sobie zamówić. Na dniach przyjdzie do mnie przesyłka, więc sama zobaczę i zrecenzuję. Ciekawe, czy mi przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam.
    Jakoś mnie do niej nie ciągnie. A jeszcze jak piszesz, że w sumie niewarta tego całego szumu,to chyba tym bardziej po nią nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie ta książka nie porwała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A chciałam ją zamówić, chyba odpuszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam ją. Była całkiem spoko. Od razu miałam dobre przeczucia co do sprawcy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Będę czytać ale za jakiś czas ;) jestem ciekawa jakie wrażenie zrobi na mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa i czekam na recenzję u Ciebie :)

      Usuń
  10. Słyszałam o niej sporo, jednak nie czytałam i póki co nie zamierzam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O niej normalnie nie dało się nie słyszeć i dlatego miałam wobec niej wysokie oczekiwania :)

      Usuń
  11. Nie czytałam i nie mam ochoty, osoby których zdanie cenię, ją zjechały, a bliska koleżanka, tylko potwierdziła ich zdanie, na dłużyzny fabularne szkoda mi czasu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, ale u mnie ciekawość zwyciężyła :)

      Usuń
  12. A ja musze kiedyś ją przeczytać z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ciekawości polecam, każdy przecież może mieć inne zdanie :)

      Usuń
  13. Na mnie niestety ta książka też nie zrobiła, jakiegoś szałowego wrażenia. Szybko o niej zapomniałam i raczej nigdy już do niej nie wrócę. Chociaż trochę mnie zastanawia film na jej podstawie... może obejrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie myślę kiedyś dla relaksu film obejrzeć :)

      Usuń
  14. Nie sięgnęłam po tą książkę i przez jakiś czas jeszcze tego nie zrobię, ale myślę, że kiedyś w końcu nadejdzie ten dzień. To prawda, że "Dziewczyna z pociągu" miała genialną reklamą, działowi promocji należy się tutaj ukłon. Niestety, jak to często bywa im o czymś głośniej tym gorsze okazuje się w rzeczywistości. Myślę, jednak, że kiedyś, dla zupełnego relaksu wezmę ta książkę do ręki, żeby przekonać się o co tak na prawdę z nią chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie przez tą reklamę postawiłam książce poprzeczkę wysoko, ale jednak się rozczarowałam.

      Usuń
  15. Czytałam i miałam mieszane uczucia... Książką jest dobrze napisana, z wartką akcją, jednak nie jest to "arcydzieło" jak ją reklamowano...

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj... ja miałam podobnie. Nie tyle, ze mi się nie podobała,a le... no miałam apetyt na coś znacznie lepszego. To chyba sprawa tak głośnej reklamy... Ale dla mnie ta powieśc jest po prostu przereklamowana!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie trzymała w napięciu, główna bohaterka bardziej wkurzała, nie zyskiwała sympatii, mam wrażenie, że pomysł był fajny, wykonanie już gorsze. Zawiodłam się, bo machina marketingowa nakręciła moje oczekiwania, a książka jednak zawiodła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety muszę się z Tobą zgodzić. Nie tego oczekiwałam :)

      Usuń
  18. na początku trochę nudna, ale potem rewelacja

    OdpowiedzUsuń