piątek, 6 stycznia 2017

Denko grudnia

Witajcie Kochani :)
Trzeba by już całkiem pożegnać ten stary rok, dlatego też przychodzę dzisiaj z pustakami. W poniedziałek pokażę Wam jeszcze nowości, bo wbrew pozorom sporo się tego nazbierało. Zapraszam.




Tradycyjnie zacznę od produktów do kąpieli i do ciała.



Avon Żele pod prysznic - wersja męska fever miała ładny zapach, dobrze się pieniła i oczyszczała. Wersja Mood therapy indulgent na dłuższą metę miała ciężki zapach. Z czasem mnie już irytował i czekałam, aż się skończy. Nie kupię ponownie, ale muszę zużyć spore zapasy tych żeli jeszcze.

Avon Płyny do kąpieli wersja Pomarańcza i żurawina oraz Arbuz - jedno opakowanie litrowe i jedno półlitrowe. Oby dwa fajne, soczyste, owocowe zapachy. Pierwszy bardziej zimowy, drugi zaś letni. Wytwarzają dużo piany, nie kosztują wiele i będzie ich na pewno więcej.

Nivea Próbki balsamu pod prysznic - cały czas mam mieszane uczucia, co do tego produktu. Faktycznie czuję nawilżenie i jest to dość szybka opcja dla leniwych. Jednak po wytarciu się ręcznikiem mam obawy czy nie wycieram od razu tego produktu. Nie wiem czy kupię.



Babuszka Agafii Miodowe mydło do włosów i ciała - po jednym użyciu włosy były idealne, kolejnym razem napuszone. I tak było naprzemiennie, więc uczucia mam mieszane, pomimo że produkt już się skończył. Dodatkowo mydełko było bardzo wydajnie, używałam je niemalże pół roku.


Isana Płatki kosmetyczne - ente opakowanie i nadal będę Wam je pokazywać. Tanie i dobre.

Lirene Nawilżający krem wzmacniający naczynka - kremy tej firmy używam już długi czas. Ta wersja miała zielony kolor, co dodatkowo delikatnie kryło naczynka. Lekki, szybko się wchłaniał, posiadał filtr UV i nadawał się pod makijaż. Wróżę powrót.

Cien Tonik łagodzący - na początku byłam w szoku, jeśli chodzi o aplikator i wycisnęłam na wacik za dużo produktu. Dobrze tonizował, jest ogólnodostępny i tani. Pewnie kiedyś jeszcze kupię.

Lovely Mascara Pump Up - tak jestem kolejną osobą, która polubiła ten tusz. Dobrze rozdziela rzęsy, pogrubia i wydłuża. Kupię ponownie.


FM Dwufazowy zmywacz do paznokci - podobał mi się jego na prawdę kwiatowy zapach. Ze zmywaniem nawet sobie radził, chociaż trzeba było go porządnie wymieszać. Z tego, co wiem jest wycofany, więc powrotu nie będzie.

LaLuxe Koloryzująca odżywka do paznokci - jest to pierwszy lakier, który zdenkowałam. Jakoś wierzyłam, że działa i co rusz malowałam nic paznokcie, aż doszedł do takiego stanu, że pędzel nie dotykał produktu i ciężko było już malować. Faktycznie paznokcie mniej się rozdwajały to mogę powiedzieć. Obecnie mam też odżywkę koloryzującą, ale w innym kolorze i z Eveline.


Isana Mydło w płynie Jeżyna - już kolejne moje opakowanie mydeł od Isany. Nie przesuszają i dobrze oczyszczają. Zapach mi się podobał, jak to na fankę owoców przystało.


No36 Gruboziarnisty peeling do stóp - faktycznie czuć było ziarna, ale czy one takie grube i ostre to nie powiedziałabym. Osobiście szukam czegoś mocniej złuszczającego, więc powrotu nie planuję.


Avon Individual Blue Casual - ładny, rześki, męski zapach. Jednak mi bardziej podoba się klasyczna wersją, więc przy zakupie tylko tamtą będziemy rozważać.

Oriflame Mgiełka do ciała Lawenda i Figa - nie, nie i jeszcze raz nie. Sam zapach myślałam, że będzie przełamany słodyczą figi, ale się przeliczyłam i dostałam czystą lawendę. Wytrwałabym to jakoś używając jedynie wieczorem i tak też używałam. Jednak już przy połowie opakowania zaczyna zacinać się pompka, a przy końcówce już nie ma szans na rozpylenie produktu. Dodatkowo cena regularna mgiełki to 25,90 zł. Nie skuszę się więcej.

Zużyte: 15 produktów + 2 próbki

Tak w 2017 roku będę starała się za wszelką cenę zużywać próbki, bo to moja największa bolączka. Mam ich pełno, a jakoś nie używam. Czas to zmienić.

A jak Wasze grudniowe denko? Znacie coś z moich pustaków?
Pa :)

34 komentarze:

  1. świetny jest ten tusz lovely, jeden z moich ulubionych:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lovely tani i dobry, często do niego wracam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Korcą mnie droższe, ale zawsze jakoś tak wychodzi, że kasy mi szkoda :)

      Usuń
  3. Mnie lovely uczula, nie mogę używać. A szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nic z twojego denka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa zawartość jednak nigdy nic z nie miałam z powyższych rzeczy :)
    www.wkrotkichzdaniach.pl - coś na pobudzenie zmysłów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mydełka Isany bardzo lubię. Są tanie a przy okazji pięknie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam jedynie tusz Lovely, z którego nie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie w grudniu zużycie bez szału. Z Twoich zużyć znam tylko tusz, który nie bardzo się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z twoich pustaków niestety nic nie znam osobiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zawsze dużo Avonu i Isany, jakoś lubię te firmy, a przynajmniej niektóre ich produkty :)

      Usuń
  10. Żele z Avona ciągle kupuję, ale to dlatego, że jestem konsultantką, jednak wiem, że bardzo wysuszają, mimo tego niektóre zapachy bardzo lubię i wracam do nich.
    Ja ciągle się zastanawiam czy robić denko czy nie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robić, robić, robić i jeszcze raz robić :) Ja bardzo lubię czytać denka :)
      Właśnie też jestem konsultantką, ale już trochę czasu staram się nie zamawiać żeli, tym bardziej, że zdenerwowali mnie nową wersją opakowania :)

      Usuń
  11. "Żółty" tusz Lovely to mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sporo u Ciebie zużytych produktów, nie znam żadnego prócz tych marki Avon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się zużywać, a w styczniu to już teraz jest tego pełno i nie wiem jak ja to opisze :)

      Usuń
  13. Pierwszy raz widzę to mydełko z Isany i chętnie się w nie zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Lifestyle by Agnieszka , Blogger