piątek, 23 grudnia 2016

Recenzja: Peeling Mango z Organic Shop

Cześć Kochani :)
Wiem, że Święta tuż tuż, ale bloga nie opuszczam. Dlatego też będzie dzisiaj recenzja, a jutro ukaże się wpis książkowy. Nie pojawi się jednak nic w poniedziałek, ponieważ doszłam do wniosku, że każdy chciałby świąteczny czas spędzić w gronie najbliższych, a nie siedzieć i czytać wpisy blogowe. Powracam zatem na zapachową środę. Koniec już ogłoszeń i czas przejść do rzeczy, a mianowicie chcę Wam dzisiaj opowiedzieć o kolejnym peelingu do ciała, który wpadł w moje łapki. Czy się sprawdził? Zapraszam dalej.




Jak czytacie mnie od jakiegoś czasu, to wiecie, że produkt ten pojawił się w ulubieńcach listopada. Minusem jest jedynie to, że u mnie produkt stacjonarnie nie występuje, ale jest w wielu drogeriach internetowych. Jego cena to około 10 zł. 


Od producenta:
Scrub do ciała kenijskie mango - wygładza, odżywia i oczyszcza skórę, wspomaga usuwanie z niej toksyn i głębszych zanieczyszczeń. Ma wyjątkowy, energetyczny zapach. 

Skład:
Sucrose, Glycerin, Camellia Sinensis Leaf Extract, Chamomilla Recutita Flower Extract, Mangifera Indica Seed Butter, Cetearyl Alcohol, Sodium Cocoylisethionate, Citrus Aurantium Dulcis Flower Oil, Hippophae Rhamnoides Fruit Oil, Iron Oxides.




Moja opinia: 
Produkt otrzymujemy w plastikowym opakowaniu o pojemności 250 ml. Nie jest niczym zabezpieczony, więc nie wiemy czy ktoś nie maczał w nim swoich palców. Kosmetyk łatwo się otwiera nawet mokrymi rękami poprzez ściągnięcie wieczka. Zaraz po tej czynności roznosi się zapach. Piękny, a mianowicie soczyste i dojrzałe mango. Niestety aromat ten nie utrzymuje się długo na naszej skórze. Po masażu pozostaje maksymalnie do godziny czasu. Najważniejsze jednak jest działanie. Jest świetnie. Peeling ma w sobie zatopione drobinki cukru, które wcale szybko się nie rozpuszczają przez co można wykonać dłuższy zabieg. Podoba mi się to, że konsystencja jak widzicie jest zbita i nic nam nie ucieka. Miałam już takie kosmetyki, gdzie drobiny były nie całkiem zatopione i uciekały. Zdzierak z niego raczej mocny i spokojnie pozbędziemy się martwego naskórka. Jest też wydajny, ponieważ wystarcza nie wielka ilość na wykonanie peelingu całego ciała. Polubiłam się z tym gagatkiem i chętnie kupię jeszcze inne wersje zapachowe.



Zalety:
- zapach
- cena
- dobre złuszczanie
- wydajność
- zbita konsystencja

Wady: 
- dostępność
- brak zabezpieczenia opakowania

Znacie peelingi Organic Shop? Jaką wersję mi polecacie?
Pa :)

18 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Na prawdę ładnie pachnie i szkoda, że nie utrzymuje się na skórze ten zapach :)

      Usuń
  2. Muszę koniecznie wypróbować te kosmetyki, już czytałam o nich na kilku blogach :) I mają super skład!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład krótki, zapach świetny, działanie dobre, cena niska, czego chcieć więcej?

      Usuń
  3. Jakoś za mango nie przepadam, więc pewnie sięgnęłabym po inną wersję zapachową. Niemniej jednak marka zaczyna kusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama chętnie jeszcze inne wersje kupię :)

      Usuń
  4. Jeszcze nie miałam, ale myślę, że zapach bym polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ładny kolor tego peelingu i zapach na pewno jest śliczny ale na razie nic nie kupuje bo zapasów aż za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w peelingach dobrze stoję akurat, bo mam ten i w zapasach tylko jeden :) gorzej z balsamami i żelami pod prysznic :)

      Usuń
  6. Peelingu jeszcze nie miałam, ale mam balsam i robi dobre wrażenie, więc po peeling pewnie niedługo sięgnę, muszę tylko mój zapas ogarnąć 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze z tej firmy balsam i maskę do włosów :)

      Usuń

Copyright © 2016 Lifestyle by Agnieszka , Blogger