środa, 31 sierpnia 2016

Wrześniowy Chillbox

Cześć Kochani :)
Jako, że dziewczyny z ChillBoxa wczoraj wysłały nam wrześniowe pudełko tak też ja dzisiaj do Was przychodzę z jego zawartością i moją opinią. Zapraszam.


Tradycyjnie zacznijmy od produktów kosmetycznych.



Organique - Grecka pianka do mycia ciała - cena 18,90 zł
Pianki do mycia ciała to produkt wyjątkowo delikatny, przeznaczony do wszystkich rodzajów skóry. Intensywnie nawilżają i pielęgnują skórę (dzięki zawartości gliceryny organicznej powyżej 30%), a przyjemne zapachy na długo pozostają na jedwabiście gładkiej skórze.

Z podpowiedzi wiedziałyśmy, że znajdzie się produkt marki Organique. Jestem zadowolona, ponieważ jeszcze nie miałam okazji stosować tego typu kosmetyku. Chętnie przetestuję, chociaż chwilę poczeka na swoją kolej ze względu na moje zapasy żeli pod prysznic.


Organic Shop - Oczyszczający scrub do twarzy "Wiśnia imbirowa" - cena 12,55 zł
Nic tak nie relaksuje jak wykonanie zabiegu oczyszczającego skórę twarzy. Dodatkowo piękny zapach przypomni Wam cudowne wakacyjne chwile!

Z tego produktu nie jestem zadowolona i powody są dwa. Po pierwsze nie mogę stosować peelingów mechanicznych na mojej wrażliwej cerze, ale to da się przeboleć i rozumiem obecność takiego produktu w pudełku. Jednak po raz kolejny ta sama marka w boxie jest dla mnie trochę słaba, tym bardziej, że były to pudełka następujące po sobie.


EcoLab - Maska do rąk z avocado - cena 13,95 zł
Nasza skóra po okresie wakacyjnym wymaga regeneracji. Szczególnie widoczne jest to na dłoniach i stopach. Dlatego w boxie wrześniowym znalazłyście maskę do rąk z avocado. Zapewni ona silną regenerację naskórka i pozostawi Waszą skórę jedwabiście gładką na długi czas!

Tutaj sama nie umiem się zdecydować czy jestem zadowolona czy nie jestem. Już mówię dlaczego. Otóż ciekawi mnie ta marka produktu, zaś kosmetyki do dłoni mam sporo i ze wstydem muszę przyznać, że rzadko używam. Nie lubię jakoś warstwy kremu potem na rękach. Więc może ten produkt mnie jakoś zmobilizuje do dbania o dłonie.


Kafe Krasoty - Krem do stóp z olejkiem lawendowym i ekstraktem z bambusa - cena 11,90 zł
Jak już wspomniałyśmy, nasze dłonie nie są jedynymi, które potrzebują regeneracji po okresie wakacyjnym. Krem do stóp od Kafe Krasoty nie tylko pięknie pachnie, ale zapewnia skuteczne nawilżenie delikatnej skóry stóp.

Kremy do stóp używam regularnie, zatem powinnam być zadowolona. Jednak obawiam się zapachu, gdyż nie lubię aromatu lawendy. Na razie zostawiam sobie i nie otwieram, ponieważ mam jeszcze jeden w zapasie, a jak przyjdzie jego kolej to dam znać czy przetrwam zapach.

Następny będzie gadżet, czyli hit tego pudełka.


Słodki kubek Muffin - cena 34,18 zł
Czego chcieć więcej w deszczowy, pochmurny, jesienny dzień? Herbatka wypita z naszego słodkiego kubeczka od razu poprawi nastrój, nawet w najbardziej depresyjny dzień!

Przyznam szczerze, że jestem gadżeciara i jak tylko zobaczyłam w pierwszej podpowiedzi ten kubek od razu wiedziałam, że muszę zamówić tego boxa. Chciałam wersję z serduszkiem i na taką trafiłam. Jest piękny i wynagradza całe to pudełko.

Teraz czas na produkt z kategorii czegoś do jedzenia lub picia.


Dary Natury - Herbatka poobiednia - cena 3,70 zł
Herbatka poobiednia zalecana jest do picia po posiłkach. Zapobiega wzdęciom, normalizuje proces trawienia, wspomaga pracę wątroby oraz całego układu pokarmowego. Dodatkowo wzbogaca organizm w wiele cennych witamin, soli mineralnych oraz cennych substancji.

Wypijemy z Moim Z pewnie w okresie jesienno-zimowym. Piękny kubek, dobra herbatka, kocyk i książka w dłoń, czyli przepis na idealny relaks w chłodne wieczory.

Na koniec czas na książkę.


Tomasz Fijałkowski - "Antipolis" - cena 34,90 zł

Lato 1936 roku. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że do Antipolis, stolicy Korony, zbliża się Zenit moment, w którym nastąpi brutalne wtargnięcie Innej Rzeczywistości w granice naszej. Potwierdzają to nie tylko obserwacje naukowców badających układy wyładowań atmosferycznych, ale również inne tragiczne wydarzenia.

Książka to wielkie rozczarowanie. Jest z gatunku fantastyki, której nie umiem przebrnąć i raczej nawet nie będę się zmuszać. Dodatkowo jest to pierwszy tom z cyklu.

W moim pudełku nie było ulotki informacyjnej, ale dziewczyny szybko mi ją podesłały online jak tylko poprosiłam. Znalazło się jeszcze gratisowo ciasteczko szczęścia.


Fajnie wyglądało i dobrze smakowało. Było dość twarde i słodkie, a w środku kryła się karteczka z przesłaniem. Przypominało mi smak oblatów, jednak jeszcze trochę bardziej słodkich i o wiele twardszych.

Podsumowując to pudełko powiem, że średnio mi się ono podoba. Nie trafiło w mój gust, za wyjątkiem kubka i pianki Organique. Jednak jestem w stanie nie żałować zakupu przez ten cudowny kubeczek. Jeszcze jedną uwagą jest ta powtarzalność firmy Organic Shop przez co nie możemy testować innych marek produktów. Produkty, które się znalazły miały wartość 130,08 zł, więc zaoszczędziłam 41,08 zł.
A Wam jak się podoba to pudełko?
Pa ;)

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Kubek jest piękny i już wielokrotnie przeze mnie używany :)

      Usuń
  2. Zawartość nawet ciekawa, ale bez większych zachwytów.
    Dla mnie ta książka też byłaby rozczarowaniem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tylko ten kubeczek zachwycił :) ciekawi mnie co dziewczyny wymyślą po przerwie :)

      Usuń
    2. Mi także tylko kubeczek się podoba:)

      Usuń
  3. Mi się zawartość podoba cała oprócz książki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No książka ciężka, szczególnie jak się nie czyta fantastyki :)

      Usuń
  4. Ładny kubeczek Ci się trafił :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Lifestyle by Agnieszka , Blogger