poniedziałek, 11 lipca 2016

Pogrubione i podkręcone rzęsy?

Cześć Kochani :)
Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić opinią na temat tuszu do rzęs z firmy Deborah Milano. A dokładniej chodzi o maskarę 24 Ore Absolute Volume. Jest to tusz, który udało mi się wygrać w konkursie beGLOSSY, a chcąc go kupić znajdziemy go w drogeriach internetowych.


W konkursie "6 godzin 6 marek" wzięłam wtedy udział w sumie z tradycji, wielce nie licząc na wygraną. A tu pozytywne zaskoczenie po opublikowaniu wyników, że się udało. Tusz posiada tradycyjną, dużą szczotkę czego się obawiałam najbardziej.



Jednak moje obawy były nie słuszne. Szczotka dobrze dociera do kącików i dość wygodnie się nią maluje. Jak wiemy zaraz po otwarciu tusz był mokry i przyznam z czasem, że efekt jaki wtedy osiągałam bardziej mi się podobał niż ten obecny. Tusz niesamowicie pogrubia rzęsy, a dodatkowo podkręca je. Jest trwały, gdyż spokojnie wytrwa cały dzień, bez konieczności poprawek i nie osypuje się. Efekt, który pozostawia na rzęsach obecnie podoba mi się, lecz nie jest to jeszcze ten zachwyt jakiego bym oczekiwała. Myślę, że najgorszą jego wadą jest dostępność, gdyż jak wspomniałam znajdziemy go tylko w internecie. Podsumowując całkiem przyjemny tusz w dość dobrej cenie (znajdziemy go już od 21 zł), który pogrubia nasze rzęsy.


Tak podkreśla moje niesforne rzęsy

Zalety:
- pogrubienie rzęs
- wygodna szczotka
- średnia cena
- trwałość

Wady:
- dostępność (brak możliwości kupienia stacjonarnie)

A może Wy polecicie mi tusz, który będzie miał efekt wow? Piszcie śmiało.
Pa :)

20 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam tusz 2000 Calorie z MaxFactora. :)

    kittykwiaton.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że kiedyś się skuszę i na niego :)

      Usuń
  2. Przerobiłam już dużo mascar, ale jeszcze nie znalazłam tej swojej idealnej. Zawsze najbardziej obawiam się tej dużej szczoteczki, że trudno będzie mi nią malować rzęsy, ale chętnie bym sobie wypróbowała ten tusz, ponieważ jak widać dobrze pogrubia rzęsy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam sporo tuszy za sobą, ale ulubieńca jeszcze nie znalazłam :)

      Usuń
  3. Oj nie lubię takich szczoteczek i nie skusze się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jest duża i nie każdy takie lubi :)

      Usuń
  4. Ja ciągle poszukuję mojego ideału, najlepszy byłby jakiś wodoodporny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dla moich rzęs taka szczota ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję wygranej :) Ja lubię klasyk, czyki l'oreal volume million lashes :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Klasyk, a ja jeszcze nie miałam :) Czas nadrobić zaległości :)

      Usuń
  7. Sama rzadko sięgam po tusze do rzęs, jednak duża szczota raczej nie jest dla mnie. ;) Gratuluję wygranej w konkursie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczoteczka na pierwszy rzut oka od razu mnie zraziła. Moje rzęsy mają swój własny świat i obawiałabym się, że efekt mógłby wyjść niezadowalający. Natomiast jak zobaczyłam jak wygląda to na twoich rzęsach to jestem pod ogromnym wrażeniem. Gratuluję wygranej w konkursie. Pozdrawiam, MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Faktycznie wygląda nawet fajnie na rzęsach ten tusz :)

      Usuń
  9. Ja jednak mam swój sprawdzony i ulubiony tusz. Po większości tuszy pieką mnie oczy, bo mam dość wrażliwe, więc nie mogę niestety eksperymentować za wiele. A o tym tuszu jeszcze nigdy nie słyszałam. Może dlatego, że nie jest dostępny stacjonarnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna szczoteczka, lubię takie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy uwielbiają, niektórzy nie lubią. Co kobieta to różne zwyczaje. Osobiście chyba wole mniejsze szczotki :)

      Usuń